SmakuJEMY

Wpis

niedziela, 28 października 2012

Rosół i podróże w czasie...

Dziś spadł pierwszy śnieg, kiedy rano spojrzałam przez okno przeraziłam się, za to Smakoszka od rana siedzi przy oknie i obserwuje ten pierwszy śnieg z uciechą... Mamy odmienne refleksje na jego temat. Postanowiłam że tej niedzieli zjemy rosół, rzadko go gotuję bo preferuję potrawy, które gotują się dość szybko a tutaj celebruje się nie tylko sam posiłek, ale jego wielogodzinne przygotowanie. Robię rosół z wołowiny i drobiu i dużej, naprawdę dużej ilości świeżych warzyw. Gotuję go długo bo czasem i 5 godzin pyrkoce na kuchence, ale efekt jest oszałamiający.

W domu roznosi się właśnie zapach gotującego się rosołu, za oknem śnieg, nie spieszę się, czuję jakby wszystko się zatrzymało, a wręcz cofnęło. Czuję się jak mała dziewczynka i oczyma wyobraźni widzę moją mamę 20 i kilka lat młodszą ogarniającą niedzielny kuchenny chaos. Ciasna kuchnia w bloku z wielkiej płyty, całkiem zaparowane kuchenne okno i ten wszechobecny aromat...

Może macie jakieś ciekawe wspomnienia, które łączą się z tą tradycyjną zupą??

Pozdrawiamy Smakoszki

Szczegóły wpisu

Tagi:
Autor(ka):
smakujemy
Czas publikacji:
niedziela, 28 października 2012 10:11

Polecane wpisy

Trackback