SmakuJEMY

Wpisy

  • czwartek, 28 lutego 2013
    • i znów wiosna tuż tuż...

      Tak długo milczałyśmy i w zasadzie nie wiem dlaczego. Wiosna zbliża się wielkimi krokami i już odnowiłyśmy na parapecie nasz ogródek ziołowy. W tym roku dołączył cząber, którego jestem bardzo spragniona. Ostatnie tygodnie to gorące zupy na czele z rosołem i soczewicową z kuminem i kolendrą.

      Przed nami święta wielkanocne i już planuję jadłospis choć jeszcze trochę czasu zostało.

      Będzie biała kiełbasa w miodzie i piwie, będzie nasz ukochany żurek z białą kiełbasą i jajkiem, baba cytrynowa i... no właśnie...same nie wiemy na co się skusić.

      A co Wy wyjątkowego będziecie gotować podczas nadchodzących świąt?

      Smakoszka nieustannie zajada się ryżem lub płatkami z pieczonym jabłkiem i cynamonem i tylko czasem z nostalgią wspomina truskawki i arbuzy...

      Pozdrawiamy Smakoszki

      Szczegóły wpisu

      Komentarze:
      (0)
      Tagi:
      Autor(ka):
      smakujemy
      Czas publikacji:
      czwartek, 28 lutego 2013 15:52
  • czwartek, 01 listopada 2012
    • Musztarda

      Smakoszka 3 tygodnie temu odkryła musztardę. Jej fascynacja nowym produktem była na tyle intensywna że skończyło się ogromną pokrzywką alergiczną i zakazem musztardowania... Smakoszka z trudem pogodziła się z tą wielką kulinarną stratą.

      Na szczęście to jedyny przysmak na który do tej pory jej ciało zareagowało buntem.

      Dziś będziemy się zajadać pieczonym kurczakiem, kluskami śląskimi i czerwoną kapustą, której jestem wielką fanką.

      Szatkuję umytą kapustę, zalewam zimną wodą, dodaję soli i gotuję pod przykryciem do miękkości. Odlewam wodę i do wciąż gorącej, parującej kapusty dodaję sporo soku z cytryny, duży kawałek masła, pieprz, sól i odrobinę cukru (czasem zamiast soli kapnę nieco sosu sojowego). Doprawioną kapustę mieszam dokładnie i podaję zawsze jeszcze gorącą.

      Nie spotkałam nikogo kto by się oparł tej kapuście :)

      Pozdrawiamy Smakoszki

      Szczegóły wpisu

      Komentarze:
      (0)
      Tagi:
      Autor(ka):
      smakujemy
      Czas publikacji:
      czwartek, 01 listopada 2012 09:48
  • niedziela, 28 października 2012
    • Rosół i podróże w czasie...

      Dziś spadł pierwszy śnieg, kiedy rano spojrzałam przez okno przeraziłam się, za to Smakoszka od rana siedzi przy oknie i obserwuje ten pierwszy śnieg z uciechą... Mamy odmienne refleksje na jego temat. Postanowiłam że tej niedzieli zjemy rosół, rzadko go gotuję bo preferuję potrawy, które gotują się dość szybko a tutaj celebruje się nie tylko sam posiłek, ale jego wielogodzinne przygotowanie. Robię rosół z wołowiny i drobiu i dużej, naprawdę dużej ilości świeżych warzyw. Gotuję go długo bo czasem i 5 godzin pyrkoce na kuchence, ale efekt jest oszałamiający.

      W domu roznosi się właśnie zapach gotującego się rosołu, za oknem śnieg, nie spieszę się, czuję jakby wszystko się zatrzymało, a wręcz cofnęło. Czuję się jak mała dziewczynka i oczyma wyobraźni widzę moją mamę 20 i kilka lat młodszą ogarniającą niedzielny kuchenny chaos. Ciasna kuchnia w bloku z wielkiej płyty, całkiem zaparowane kuchenne okno i ten wszechobecny aromat...

      Może macie jakieś ciekawe wspomnienia, które łączą się z tą tradycyjną zupą??

      Pozdrawiamy Smakoszki

      Szczegóły wpisu

      Komentarze:
      (0)
      Tagi:
      Autor(ka):
      smakujemy
      Czas publikacji:
      niedziela, 28 października 2012 10:11
  • piątek, 05 października 2012
    • Jesiennie

      Jesiennie zajadamy się dyniami, patisonami, kabaczkami, cukiniami i papryką... szkoda troszkę tego lata, że już za nami ale za to z nadzieją będziemy czekać na kolejne.

      Ciekawa jestem co Wy teraz gotujecie?

      My zupy dyniowe, faszerowane papryki, gulasze z kabaczków i patisonów z mięsem czasem i makaronem... zapiekane kabaczki i cukinie koniecznie z mielonym mięsem w pomidorach czasem jakiś ryż, kasza czy ser się trafi... jesiennie tak...

      oj...jak ja już tęsknię do wiosny i lata...

      Pozdrawiamy

      Smakoszki

       

      ps Smakoszka na nowo rozkochała się w płatkach owsianych z jogurtem naturalnym i suszonymi daktylami, więc nie muszę mówić jaka co drugi dzień jest kolacja.

      Szczegóły wpisu

      Komentarze:
      (0)
      Tagi:
      Autor(ka):
      smakujemy
      Czas publikacji:
      piątek, 05 października 2012 19:36
  • poniedziałek, 03 września 2012
    • Chleb na zakwasie, domowy pasztet i pasta z makreli...

      Dawno nas tu nie było, ale byłyśmy ze Smakoszką z tygodniową wizytą u mojej mamy i jakoś nie było czasu ani przed wyjazdem, ani w trakcie ani nawet tuż po powrocie, ale już na dobre ponownie rozgościłyśmy się we własnej kuchni i jak zawsze po powrocie od mamy jestem pełna sił i entuzjazmu do absolutnie wszystkiego :)

      Smakoszka uwielbia domowy razowy chleb, więc od wczoraj czyniłam "magiczne" zabiegi celem wypieczenia pszenno-żytniego razowego chleba na zakwasie. Miesiąc temu dostałam bowiem porcję 5-letniego zakwasu i od tamtej pory rozkoszuję się raz w tygodniu zacnym, domowym pieczywem.

      Smakoszka i jej tata są natomiast szalenie zakochani w domowym pasztecie, więc przedwczoraj zrobiłam pasztet z kurczaka i jak zwykle wyszedł świetny. Znika z lodówki w tempie ekspresowym.

      Smakoszka natomiast u babci odkryła pastę z wędzonej makreli...przez cały tydzień nie chciała jeść nic innego, więc biegałam z nią codziennie na drugi koniec miasta do sklepu rybnego po kolejne makrele :) Pojutrze wybieramy się po kolejną :)

      Robię 2 wersje pasty z makreli pierwsza z dodatkiem jaj na twardo, startego sera żółtego (np. cheddara), białej części pora, majonezu, soli i pieprzu. Wersja druga natomiast uwzględnia dodatek posiekanych w kostkę jajek na twardo, cebuli, ogórków kiszonych (ewentualnie konserwowych lub małosolnych), majonezu, soli oraz pieprzu.

      Ciekawa jestem jakie wy robicie pasty rybne?? Może podzielicie się pomysłami?

       

      Pozdrawiamy Smakoszki :)

      Szczegóły wpisu

      Komentarze:
      (0)
      Tagi:
      Autor(ka):
      smakujemy
      Czas publikacji:
      poniedziałek, 03 września 2012 17:11
  • środa, 15 sierpnia 2012
    • poszukiwania lata...

      W poszukiwaniu lata wybrałyśmy się wczoraj do warzywniaka i ku mojemu zaskoczeniu znalazłyśmy tam raczej jesień... kurki, podgrzybki, wielki wybór śliwek, pękate dynie, papryki we wszystkich możliwych kolorach, lśniące bakłażany...ech...może po prostu trzeba zaakceptować przedwczesne, zaskakujące nadejście jesieni i przestawić się?

      Pocieszające jest to że wreszcie zrobię zupę krem z pieczonych papryk, leczo, faszerowane papryki i bakłażany, upiekę tartę z kurkami i szpinakiem, cynamonowy placek ze śliwkami i ugotuję rozgrzewające curry z dyni :) może nie jest taka zła ta jesień...?

      W jesieni chyba najbardziej przeraża mnie fakt, że po niej nadejdzie zima, ale co zrobić...nic na to nie poradzę.

       

      Pozdrawiamy Smakoszki!

      Szczegóły wpisu

      Komentarze:
      (0)
      Tagi:
      Autor(ka):
      smakujemy
      Czas publikacji:
      środa, 15 sierpnia 2012 07:33
  • niedziela, 12 sierpnia 2012
    • gdzie jest lato??

      Zimno, mokro, pochmurno...wychodzimy tylko na ekspresowe spacery żeby się dotlenić i gotujemy dość jesiennie od dwóch dni.

      Dziś postanowiłam przekornie ugotować żurek. Zbuntowałam się przeciw kolorowym straganom ponieważ zwyczajnie jest mi zimno. Jeśli ja zakładam w domu skarpetki to naprawdę czuję chłód, więc postanowiłam się ów żurkiem rozgrzać.

      Wywar z wędzonki pyrkoce na kuchence, dodam kiełbasę pokrojoną na małe kawałki i podsmażoną z cebulą, pół litra aromatycznego żurku z pobliskiej piekarni, 5 przeciśniętych przez praskę ząbków czosnku, ziemniaki i troszkę majeranku...albo i nie dodam...

      Różnie to u mnie bywa z żurkiem, czasem kiełbasa jest biała a czasem nie...czasem wcale jej nie ma, bywa że majeranku nie dam a wleję sporo słodkiej śmietany, bywa żur bez cebuli z wywarem wędzonkowo-warzywnym, czasem jajko na twardo się przytrafi...

      Różny mój żurek jest, zależny od nastroju. Zawsze jednak jest jego podstawa:

      -spory kawałek dobrego wędzonego boczku

      -duża ilość czosnku

      -świeżo mielony czarny pieprz

      - zakwas na żurek własny lub kupiony w dobrej piekarni, czasem od baby na straganie, która nastawia ten żurek od 50 lat i ma swoją jedyną, niepowtarzalną, unikalną, cudowną recepturę.

      - ziemniaki pokrojone w kawałki

      - kawałek chleba do pogryzania, maczania w zupie i wycierania talerza po żurku do czysta.

       

      Kiedy byłam mała dziewczynką, nieco większą niż Smakoszka, chodziłam z mamą po zakwas na żurek do pewnej staruszki.

      Mieszkała na drugim piętrze w starej kamienicy. Pamiętam stare, skrzypiące, drewniane schody, po których wchodziłyśmy trzymając się za ręce. Staruszka w jednej z izb miała wielki gar tego zakwasu z którego chochlą nalewała stosowną porcję do butelki lub słoika przyniesionego ze sobą.

      Pachniało u niej czosnkiem, zakwasem i babcią po prostu... Zmarła kiedy miałam może 9-10 lat. Nigdy więcej nie spotkałam tak dobrego zakwasu...nigdy.

      Żurek...uwielbiam!

      Pozdrawiamy Smakoszki

       

      Szczegóły wpisu

      Komentarze:
      (0)
      Tagi:
      Autor(ka):
      smakujemy
      Czas publikacji:
      niedziela, 12 sierpnia 2012 10:20
  • poniedziałek, 06 sierpnia 2012
    • ogrodowo

      Całe dnie spędzamy wspólnie w ogródku, do domu wchodzimy tylko przygotować posiłki i je zjeść. Smakoszka dziś rano nazbierała spory koszyk pomidorów i towarzyszyła mi podczas ich krojenia. Kończą się właśnie suszyć, potem jak poprzednio zalejemy oliwą z ziołami i tymi słoiczkami obdarujemy kilka osób, które z niecierpliwością czekają na ich skosztowanie..

      Przycięłyśmy dziś również oregano i tymianek, wiszą teraz w altance w ogródku. Kiedy wyschną powędrują do kuchni.

      Zimą chętnie sięgam po własny suszony tymianek do ziemniaków. Gotuję ziemniaki w mundurkach, studzę, obieram.Obrane ziemniaki kroję w spore kawałki mieszam z oliwą, całymi nie obranymi ząbkami czosnku i gałązkami suszonego tymianku. Uwielbiam!!!

      Pozdrawiamy Smakoszki!

      Szczegóły wpisu

      Komentarze:
      (0)
      Tagi:
      Autor(ka):
      smakujemy
      Czas publikacji:
      poniedziałek, 06 sierpnia 2012 14:23
  • niedziela, 29 lipca 2012
    • pomidory prosto z krzaka...

      Część pomidorów już ususzona, zalana oliwą i w większości zjedzona przez chyba najmniejszego na świecie pomidorowego maniaka :)

      Smakoszka nie potrafi się oprzeć pomidorom w żadnej postaci w związku z czym podkrada dojrzałe czerwone pomidorki prosto z krzaczka i mrucząc przy tym znacząco pałaszuje je biegając po ogródku.

      Jako że papierówek u nas dostatek ugotowałam wczoraj dla Smakoszki ryż z jabłkami. Upiekłam 4 jabłka i kiedy zmieniły się w mus wymieszałam go z łyżeczką cynamonu (nie dodałam cukru!)

      Ugotowany ryż wymieszałam z musem i podałam Smakoszce. Kilka minut temu przyszła i powiedziała że dziś na kolację znów chce ryż z jabłuszkiem.

      Za to na obiad dziś pieczemy pizzę i na całe szczęście zostało trochę suszonych pomidorów, które na nią wrzucimy, bo to jeden z moich ulubionych dodatków.

      Z pewnością zrobimy jeszcze kilka słoiczków tych pomidorków bo super smakują na kanapkach, z makaronem, na pizzy oraz w postaci pesto, które nie tylko jest doskonałe do pasty ale również jako wypełnienie np. roladek z indyka.

       

      Szczegóły wpisu

      Komentarze:
      (2) Pokaż komentarze do wpisu „pomidory prosto z krzaka...”
      Tagi:
      Autor(ka):
      smakujemy
      Czas publikacji:
      niedziela, 29 lipca 2012 08:38
  • poniedziałek, 09 lipca 2012
    • nasze krzaki pomidorowe

      Codziennie chodzimy wieczorem podlewać nasze krzaki pomidorów. Owoców jest na nich ogrom i rosną z każdym dniem w siłę. Jeszcze tydzień może dwa i pierwszy zbiór :) obiecałam już Smakoszce, że zrobimy dużo własnych suszonych pomidorów w oliwie, żeby cała zimę były w zasięgu ręki w kuchennej szafce. Jest mocno podekscytowana faktem że będzie miała samodzielnie zrobione suszone pomidory, z samodzielnie wyhodowanych pomidorów no a najbardziej chyba tym, że będzie mogła się nimi całą zimę objadać :) Ja też się cieszę bo lubię je ogromnie.

      Teraz natomiast zażeramy się zimnym arbuzem!

      Pozdrawiamy :)

      oto nasza uprawa :)

      fasolka szparagowa

      fasolka

       

      i pomidorowy krzaczek

      pomidory

      Szczegóły wpisu

      Komentarze:
      (0)
      Tagi:
      Autor(ka):
      smakujemy
      Czas publikacji:
      poniedziałek, 09 lipca 2012 10:19