SmakuJEMY

Wpisy

  • sobota, 23 czerwca 2012
    • zup ciąg dalszy

      Wreszcie są świeże, pachnące słońcem pomidory.Jak większość dzieci Smakoszka uwielbia pomidorówkę.

      U nas zupa pomidorowa pojawia się tylko od późnej wiosny do połowy jesieni bo robimy ją jedynie ze świeżych pomidorów.

      Gatunek...hmmm nie przebieramy jakoś szczególnie, konieczny jest tylko dodatek świeżego masła do duszenia pomidorów, bo masło wydobywa z nich więcej aromatu i słodyczy.

      Jadamy ją z ryżem, makaronem czy lanym ciastem zależnie od nastroju. Zabielamy słodko śmietanką i czasem posypiemy odrobiną posiekanej natki.

      A jak Wy gotujecie zupę pomidorową??

      Macie jakiś sekretny składnik, który sprawia, że Wasza jest jedyna w swoim rodzaju i niepowtarzalna??

      Jestem pewna że macie!

      Psssst! nie mówcie... niech pozostanie Waszą słodką tajemnicą...

      Pozdrawiamy...

      Miłośniczki pomidorówki

       

       

      Szczegóły wpisu

      Komentarze:
      (0)
      Tagi:
      Autor(ka):
      smakujemy
      Czas publikacji:
      sobota, 23 czerwca 2012 20:41
  • wtorek, 19 czerwca 2012
    • sklepowe wymuszenia ;)

      Witajcie!

      Czy zdarza się że Wasze pociechy w sklepie zaczynają nawoływać o coś do jedzenia?? Pewnie tak.

      Wielokrotnie byłam świadkiem wymuszeń lodów, lizaka itp.

      Smakoszka w zeszłą sobotę również dokonała wymuszenia w sklepie.

      Jak co tydzień pojechaliśmy do dużego sklepu na zakupy, jadąc koszykiem między półkami nagle usłyszałam od Smakoszki " Mamuciu susone pondory tosie tosie moge " tu następuje wzrok tzw. błagalny...

      Uśmialiśmy się razem z tatą Smakoszki :)

      Oczywiście zaraz po powrocie z zakupów zajadała te suszone pomidory.

      Myślę że to jeden z większych moich sukcesów w walce o prawidłowe odżywianie Smakoszki.

      Pozdrawiamy Smakoszki

       

      ps. na naszym groszku coraz więcej strączków, więc wkrótce pewnie podzielimy się jakimś przepisem na potrawę z jego udziałem.

      Może sałatka albo letnie curry...hmmm... kto wie, ale pewnie będziemy kombinować coś indyjskiego lub tajskiego właśnie bo mamy również w ogrodzie bardzo okazałą kolendrę :)

      Szczegóły wpisu

      Komentarze:
      (0)
      Tagi:
      Autor(ka):
      smakujemy
      Czas publikacji:
      wtorek, 19 czerwca 2012 09:36
  • środa, 06 czerwca 2012
  • niedziela, 27 maja 2012
    • Zupy

      O ile jeszcze rok temu Smakoszka ze średnim entuzjazmem podchodziła do tematu zup, tak teraz stała się ich wielką fanką, więc kilka razy w tygodniu gotuję różne zupy by zaspokoić potrzeby jej podniebienia.

      Wiosna daje mnóstwo możliwości.

      Ostatnio na naszym stole najczęściej pojawia się botwinka lub zupa kalarepowa.

      Botwinkę gotuję na wywarze drobiowo-warzywnym (udko kurczaka, 2-3 marchewki, 1-2 pietruszki, spory kawałek białej części pora oraz selera, 2-3 ząbki czosnku, kawałek jabłka ze skórką, kilka plasterków cebuli).

      Botwinkę myję i siekam, a buraczki z botwinki obieram i ścieram na grubych oczkach tarki (zdarza się że są mikroskopijne wtedy dokładam 2-3 buraki).

      Ziemniaki obieram, myję i kroję w kostkę. W wywarze gotuję botwinkę, buraczki i ziemniaki do miękkości. Do gotowej dodaję startą na grubych oczkach marchewkę z wywaru.

      Doprawiam do smaku solą, pieprzem i sokiem świeżo wyciśniętym z cytryny. Z dodawaniem tego ostatniego trzeba bardzo uważać, bo wystarczy kilka kropel za dużo by aromat cytryny zdominował całą potrawę, dlatego wciskam po troszku, mieszam, próbuję i tak do skutku. Dodaję śmietanę i koniecznie na talerzu każdą porcję przybieram cząstkami jajka ugotowanego na twardo.

      Smakoszka oczywiście najpierw wybiera palcami jajo, potem dopiero zaczyna jeść zupę.

      A Wasze pociechy lubią zupy?

      Jakie najbardziej?

      Wkrótce fotorelacja ze wspólnego gotowania i smakowania botwinki.

       

      Pozdrawiamy Smakoszki :)

      Szczegóły wpisu

      Komentarze:
      (0)
      Tagi:
      Autor(ka):
      smakujemy
      Czas publikacji:
      niedziela, 27 maja 2012 17:48
  • środa, 16 maja 2012
    • Szparagi

      Od tygodnia nieustannie gotujemy szparagi głównie zielone.

      Nasza ukochana domowa pizza w tym tygodniu zyskała nową, wiosenną odsłonę właśnie za sprawą dodatku zielonych szparagów. Gotujemy je króciutko aby pozostały nieznacznie chrupiące. Zmieniamy tylko sos pomidorowy na biały, serowy na bazie beszamelu i pizza gotowa.

      Nareszcie wiosna, gotowanie w zimie mnie przytłacza ponieważ jest mały wybór warzyw i owoców i trzeba się nagłowić żeby było wartościowo, a teraz stragany pełne świeżych, cudownych, pachnących i bardzo kolorowych smakołyków.

      Kocham wiosnę!!!

       

      Pozdrawiamy Smakoszki:)

      Szczegóły wpisu

      Komentarze:
      (0)
      Tagi:
      Autor(ka):
      smakujemy
      Czas publikacji:
      środa, 16 maja 2012 09:14
  • poniedziałek, 07 maja 2012
    • Łosoś na mózg i pierwsze słodkie truskawki...

      Smakoszka trwa w swoim postanowieniu i nadal nie je mięsa. Od kilku dni przygotowuję więc na obiad różne warzywne stir fry z dodatkiem ryżu czy makaronu. Smakoszka przepada za takimi potrawami.

      Dziś skusiłam się pierwszy raz w tym sezonie kupić jej truskawki, słodkie i pachnące. Nie tak aromatyczne jak te czerwcowe, na które z utęsknieniem czekamy, ale zawsze to coś. Kiedy wręczyłam Smakoszce torebkę z truskawkami zaczęła podskakiwać i biegać bo pokoju z okrzykiem " Huna!!! Huna!!! Huna!!! Tukawki!!! Huna!!! Dziękuję Mamuciu!!! " Oczywiście natychmiast zjadła wszystkie.

      Kilka dni temu zaproponowałam jej na śniadanie kanapkę z jajkiem i wędzonym łososiem. Powiedziałam jej że ten łosoś dobrze działa na nasz mózg... przez trzy dni z rzędu rano musiałam jej robić kanapkę z "łososiem na mózg". Ze wszystkich komicznych tekstów ten w jej ustach brzmi zdecydowanie najlepiej.

      Szczegóły wpisu

      Komentarze:
      (0)
      Tagi:
      Autor(ka):
      smakujemy
      Czas publikacji:
      poniedziałek, 07 maja 2012 20:20
  • piątek, 27 kwietnia 2012
    • Gotowanie w ogródku

      Zabrałyśmy dziś do ogrodu zestaw kuchenny Smakoszki. Do jej maleńkich naczyń dorzuciłam od siebie miskę oraz duże drewniane łyżki do mieszania. W trakcie zabawy powstała "ogrodowa" zupa Smakoszki.

      Do miski wrzuciła garść liści mniszka oraz jego kwiaty, trochę trawy i stokrotek. Dokładnie wymieszała całość po czym stwierdziła że zaniesie  to jednak do piekarnika bo to są naleśniki a nie zupa (nie wiem skąd pomysł z piekarnikiem bo ja nigdy nie zapiekam naleśników). Miskę nakryła małą ściereczką i wstawiła do swojego ogrodowego domku, który chwilowo na potrzeby tej zabawy stał się piekarnikiem.

      Podczas gdy naleśniki piekły się i piekły my poszłyśmy zrobić prawdziwą sałatkę, na prawdziwy apetyt.

      Postanowiła spożytkować wszystkie pozostałości warzywne, które znajdę w lodówce. Wszystkim sałatka bardzo smakowała, a powstała z pokrojonej w paski sałaty lodowej, rzodkiewki pokrojonej w plasterki, marchewki w słupkach oraz garści posiekanej cebulki dymki. Sos sporządziłyśmy z oliwy oraz soku cytrynowego z dodatkiem suszonego oregano i tymianku.

      Po sałatce została już tylko miska z resztką sosu na dnie :) A my wkrótce chyba pójdziemy wyjąć te naleśniki...

       

      Przy okazji polecam jedną z moich ulubionych stron skupionych na tematyce gotowania. Proponują dużo potraw z warzywami i podają wartości odżywcze.
      http://www.kulinarnawyspa.pl

      Szczegóły wpisu

      Komentarze:
      (0)
      Tagi:
      Autor(ka):
      smakujemy
      Czas publikacji:
      piątek, 27 kwietnia 2012 13:30
  • wtorek, 24 kwietnia 2012
    • wegetarianka...

      Smakoszka od zawsze była miłośniczką mięsa, z większości potraw najpierw wybierała paluszkami lub widelcem mięso, a dopiero potem zjadała resztą. To samo robiła kiedy przygotowałam np. kanapkę z pieczonym kurczakiem i warzywami. Najpierw zjadała kurczaka potem warzywa a na samym końcu chleb.

      Ostatnio sytuacja uległa zmianie. Mięso zjada tylko pod postacią domowego pasztetu, który od kilku tygodni regularnie piekę jako alternatywę dla kupnych wędlin.

      Smakoszka uwielbiała również ryby wszelakie, teraz zje jedynie upieczonego halibuta bądź łososia.

      Chętnie za to chrupie rzodkiewki, surowe marchewki i wszelakie sałatki.  Do łask powróciło również kiwi i mango.

      Jestem ciekawa czy kiedy Wasze pociechy wchodzą w kolejną jedzeniową "fazę" to Wy dostosowujecie się i gotujecie absolutnie podporządkowując się ich gustom?

      Ja przyznam się, że może nie w 100 procentach ale zaczynam trochę zmieniać jadłospis, aby jednak coś zjadła. Sprawdzony jest również patent z eksperymentami kulinarnymi w trakcie zmiany jedzeniowej "fazy". Wtedy Smakoszka jest dużo bardzie otwarta na nowości kulinarne.

      A jak jest z Waszymi pociechami??

      Pozdrawiamy

      Smakoszki

      Szczegóły wpisu

      Komentarze:
      (0)
      Tagi:
      Autor(ka):
      smakujemy
      Czas publikacji:
      wtorek, 24 kwietnia 2012 08:34
  • czwartek, 19 kwietnia 2012
    • świeże zioła

      Smakoszka jest wielką miłośniczką świeżych ziół.

      Dla dziecka to wielka atrakcja móc zerwać listek w ogródku czy z rośliny rosnącej w doniczce i zjeść go. Smakoszka uwielbia miętę, bazylię i melisę. Kiedy spędzamy czas w kuchni zdarza się że obracam się na chwile a ona już wspina się na krzesło, które stoi obok parapetu i obrywa listki z bazylii.

      Dziś pięknie świeci słońce więc poszłyśmy sprawdzić do ogródka czy mięta, która od kilku lat w nim rośnie już zaczęła odrastać. I oczywiście naszym oczom ukazała się cała masa maleńkich, młodych miętowych listków wydostających się na powierzchnię ziemi. Jak co roku mięta opanowała kolejny obszar i rośnie w siłę.

      Kiedy gotujemy często wieńczymy nasze potrawy świeżymi ziołami, nadają nie tylko cudowny aromat ale są również fantastyczną dekoracją. A w sałatkach czy makaronach choć odrobina ziół jest koniecznością...przynajmniej dla nas.

      Pozwólcie czasem swoim maluchom podkraść jakiś aromatyczny listek z kuchennego okna :)

      Pozdrawiamy wiosennie Smakoszki

      Szczegóły wpisu

      Komentarze:
      (0)
      Tagi:
      Autor(ka):
      smakujemy
      Czas publikacji:
      czwartek, 19 kwietnia 2012 12:36
  • poniedziałek, 16 kwietnia 2012
    • włoskie smaki...

      W sobotę wspólnie ze Smakoszką zrobiłyśmy pizzę. Domowa pizza jest obiadem numer jeden w naszej rodzinie więc staram się by pojawiała się w naszym jadłospisie raz w tygodniu.

      Lubimy aby ciasto naszej pizzy było cienkie i chrupiące. Przygotowujemy je z najprostszych składników pszennej mąki (ok.400g), letniej wody (1 szklanka), drożdży (10-15g), soli (1 łyżeczka) oraz niewielkiej ilości cukru (pół łyżeczki) wyrabiamy razem ze Smakoszką na zmianę przez kilka minut. Potem smarujemy naszą kulę ciasta oliwą i przykrywamy czystą ściereczką.

      Miskę z ciastem stawiamy w najcieplejszym miejscu naszej kuchni aby spokojnie wyrosło. Smakoszka przykłada paluszek do ust i mówi "cichutko mamusiu, ciasto śpi". Zostawiamy je na 40 minut, a czasem na dużo dłużej...

      Sos robimy ze zredukowanych pomidorów z puszki lub kartonika z dodatkiem oliwy z oliwek, soli oraz odrobiny cukru.

      Z przygotowanego ciasta wychodzą dwie spore pizze. Ja i Smakoszka najbardziej lubimy położyć na wierzchu pizzy plastry grillowanego bakłażana i suszone pomidory (Smakoszka potrafi zjeść pół słoika na jedno posiedzenie) ... jeszcze tylko na wierzch kilka plasterków mozzarelli i maksymalnie 8 minut w piekarniku nagrzanym do 250oC.

      W placku taty zastępujemy bakłażana i pomidory pikantnym salami, pokrojoną w kostkę słodką papryką i plasterkami piekielnie ostrej papryczki chili wymieszanymi z niewielką ilością oliwy.

      Ten obiad nigdy nam się nie znudzi :)

      Koniecznie zróbcie pizzę z Waszymi małymi Smakoszami, niech położą na niej składniki, które najbardziej lubią. Pizza to również świetny sposób na zaprzyjaźnienie się z warzywami :) Nawet bardziej oporne egzemplarze zjedzą choć troszkę warzyw na samodzielnie zrobionym placku.

       

      Miłego dnia

      Pozdrawiamy Smakoszki

      Szczegóły wpisu

      Komentarze:
      (0)
      Tagi:
      Autor(ka):
      smakujemy
      Czas publikacji:
      poniedziałek, 16 kwietnia 2012 12:38